ekspertax

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
powrót Podatki dochodowe Spotkania z kontrahentami a koszty podatkowe

czwartek, 18 sierpnia 2011 01:37

Spotkania z kontrahentami a koszty podatkowe

Opublikowane przez:  Zespół Ekspertax

Niezasadne jest akcentowanie wystawności i okazałości jako elementów nadających określonemu wydatkowi cechy kosztu poniesionego na reprezentację. A skoro nie reprezentacja, to czy koszt taki można zaliczyć do kosztów podatkowych? Co wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2011 r.?

Sąd ocenił czy wydatki na spotkania promocyjne z kontrahentami stanowią koszty uzyskania przychodów. Są uznał, że:

 

1. Słowo "reprezentacja" wywodzi się z łacińskiego "repraesentatio", oznaczającego "wizerunek". Takie też jego rozumienie odzwierciedla funkcjonalne znaczenie analizowanego terminu, jakie należy przyjąć na potrzeby podatku dochodowego od osób fizycznych.
2. Przypisywanie reprezentacji cech takich, jak wystawność, okazałość, wytworność, ekskluzywność wynika z faktu, iż te właśnie cechy powszechnie postrzegane są jako pozytywnie charakteryzujące wizerunek określonego podmiotu, kojarzące się z wysokim statusem i pozycją społeczną. Jednakże nie oznacza to, że budowanie wizerunku może odbywać się wyłącznie poprzez działania nadzwyczajne, wykraczające poza przyjęte standardy.
3. Wydatki na usługi gastronomiczne, zakup żywności i napojów, w tym alkoholowych, nie są kosztami uzyskania przychodu z woli ustawodawcy, który zaliczył je do kosztów reprezentacji. Jednoznacznie wynika to z treści art. 16 ust. 1 pkt 28 updop. Ustawodawca nie musiał inaczej formułować tego przepisu, aby wykluczyć wydatki na usługi gastronomiczne, żywność i napoje z kosztów uzyskania przychodów.

W niniejszej sprawie spółka wystąpiła do Ministra Finansów o wydanie interpretacji indywidualnej w sprawie możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych na gruncie przepisów ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz.U. z 2000 r. nr 54 poz. 654 ze. zm.) wydatków na organizację spotkań promocyjnych.

Spółka prowadziła dwa rodzaje takich spotkań:

1) spotkania indywidualne - polegające na przedstawieniu prezentacji produktowej, po której następuje poczęstunek, który jest stosowny do miejsca spotkania i nie pozostaje w dysproporcji w stosunku do głównego celu spotkania,
2) spotkania grupowe - podczas których dochodzi do wygłoszenia wykładu przez zewnętrznego prelegenta lub przedstawienia prezentacji produktowej. Spotkanie jest połączone z poczęstunkiem stosownym do miejsca spotkania, nie pozostającym w dysproporcji w stosunku do głównego celu spotkania.

Spotkania promocyjne organizowane przez spółkę i dotyczące reklamy dystrybuowanych przez nią produktów leczniczych odbywały się w takich miejscach jak: przychodnie, szpitale, wynajęte na ten cel sale (np. w hotelu), a także w restauracjach lub innych placówkach gastronomicznych. W spotkaniach indywidualnych i grupowych uczestniczyli lekarze, farmaceuci lub osoby prowadzące obrót produktami leczniczymi lub przedstawiciele podmiotów prowadzących taki obrót.

Spotkania odbywały się na terenie całego kraju, mimo bowiem, że spółka ma siedzibę w Warszawie, obszar jej działania obejmuje cały kraj.

Spółka podkreśliła, że przejawy gościnności podczas spotkań promocyjnych nie wykraczają poza cel spotkania, a koszt poniesionych wydatków nie przekracza 100 zł na jednego uczestnika, niezależnie od miejsca, w którym spotkanie się odbywa (placówka służby zdrowia, czy restauracja).

Poniesione przez Spółkę wydatki związane z organizacją spotkań promocyjnych wyżej opisanych dokumentowane są za pomocą faktur VAT i rachunków wystawionych przez dostawców towarów i usług na rzecz spółki. Wskazany w tych dokumentach rodzaj nabywanych usług i towarów obejmuje: wynajem sali, usługi cateringowe, usługi gastronomiczne, zakup artykułów spożywczych.

Faktury VAT i rachunki dotyczące organizacji spotkań przesłane przez przedstawicieli medycznych były podstawą do dokonania rozliczenia akcji reklamowych przez spółkę.

W związku z tym spółka chciała się upewnić, czy wydatki na artykuły spożywcze i usługi gastronomiczne nabywane przez nią w celu ugoszczenia zaproszonych osób podczas spotkań promocyjnych produktów leczniczych mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodu na podstawie przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.

Zdaniem spółki opisane wydatki związane z organizacją spotkań promocyjnych produktów leczniczych w całości mogą zostać zaliczone do kosztów podatkowych spółki. W ocenie spółki wydatki ponoszone przez nią w związku z organizacją spotkań promocyjnych dotyczących sprzedawanych produktów leczniczych, mimo iż dotyczą usług gastronomicznych i zakupu artykułów spożywczych oraz napojów, nie mogą być uznane za mające charakter reprezentacyjny. Koszty organizacji spotkań promocyjnych stanowią bowiem koszty reklamy i stąd powinny stanowić koszt podatkowy spółki.

Zdaniem organu podatkowego wydatki ponoszone podczas spotkań organizowanych w restauracjach lub innych placówkach gastronomicznych wiążą się z kreowaniem i utrwalaniem pozytywnego wizerunku firmy i wykraczają poza cel spotkania o charakterze promocyjnym. Wskazuje na to także fakt, że podczas spotkań indywidualnych poczęstunek następuje po przedstawieniu prezentacji produktowej, zatem nie jest bezpośrednio związany z działaniami marketingowymi, a stanowi zwyczajowo stosowane w praktyce gospodarczej działania o charakterze reprezentacyjnym, których celem jest kreowanie pozytywnych relacji handlowych.

Aktywność tego typu jest jednak autonomicznym wyborem spółki wynikającym z przyjętej taktyki handlowej. Nie jest przy tym istotny jednostkowy koszt poniesiony na takim spotkaniu w restauracji lub innej placówce gastronomicznej, ale cel, jaki zostanie dzięki temu osiągnięty. Zarówno kawa, jak i obiad lub kolacja w restauracji lub innej placówce gastronomicznej stanowi "usługę gastronomiczną", która zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych nie może zostać zaliczona do kosztów uzyskania przychodów.

Sąd uznał, że obie strony zgodnie wskazują, że przesłanką warunkującą możliwość zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodów jest związek pomiędzy poniesieniem wydatku a uzyskaniem przychodu (zachowaniem źródła przychodu lub jego zabezpieczeniem). Spór dotyczy klasyfikacji wydatków gastronomicznych związanych ze spotkaniami z kontrahentami w restauracjach jako wydatków na reprezentację.

Pojęcie "reprezentacja" nie zostało zdefiniowane w przepisach ustaw podatkowych. Skarżąca odwołała się do znaczenia tego słowa w języku potocznym, posługując się definicją słownikową, w świetle której reprezentacji towarzyszą cechy takie jak wystawność, okazałość.

Jednakże, zdaniem Sądu, definicja słownikowa, wskazująca okazałość i wystawność jako przymioty reprezentacji nie może być wprost i niejako automatycznie przenoszona na grunt prawa podatkowego oraz działalności gospodarczej, z założenia - profesjonalnej, posługującego się specyficzną siatką pojęć.

Tworzone są bowiem w oparciu o znaczenie pojęć w języku potocznym, innymi słowy odzwierciedlają potoczne ich rozumienie. I chociaż zasadnie przyjmuje się, że wobec braku definicji ustawowej, właściwym jest odwołanie się właśnie do języka potocznego, to jednak znaczenia przyjmowane potocznie, w niektórych sytuacjach mogą prowadzić do wniosków nie odzwierciedlających celów regulacji prawnej.

Wynika to z faktu, że w przeciwieństwie do definicji ustawowych, tworzonych na potrzeby konkretnego aktu prawnego, definicje słownikowe nie mogą być uznawane za pełne, wyczerpujące oraz kompletne określenie znaczenia określonego pojęcia. Z istoty swej bowiem są syntetycznym opisem danej rzeczy, zdarzenia, czy też zjawiska, ujmującym zwykle ich najczęściej spotykaną, typową formę.

W zależności zaś od twórcy słownika, opis określonego pojęcia może przypisywać mu i akcentować różne cechy (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2 kwietnia 2007 r. III SA/WA 3528/06). Ponadto, o ile w przypadku definicji ustawowej brak zaistnienia jakiegokolwiek jej elementu, czy też spełnienia wynikającego z niej warunku, niemożliwym czyni przyporządkowanie danego stanu faktycznego do normy prawnej, w której pojęcie to występuje, skutek ten nie może być automatycznie stosowany w przypadku posłużenia się definicją słownikową.

Próby stworzenia definicji pojęcia "reprezentacja" w oparciu o znaczenie potoczne tego słowa, są w istocie próbami dostosowania do rzeczywistości gospodarczej przepisu ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych., który w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości wyłącza wydatki na reprezentację z kosztów uzyskania przychodów.

Słowo "reprezentacja" wywodzi się z łacińskiego "repraesentatio", oznaczającego "wizerunek". Takie też jego rozumienie, zdaniem Sądu, odzwierciedla funkcjonalne znaczenie analizowanego terminu, jakie należy przyjąć.

W piśmiennictwie do wydatków na reprezentację zalicza się koszty poczęstunku gości podmiotu gospodarczego, przyjęć i posiedzeń, koszty poczęstunków z okazji świąt branżowych, państwowych, wręczania nagród i odznaczeń; koszty imprez artystycznych organizowanych z okazji uroczystości, kosztów uczestnictwa na zewnątrz firmy w przyjęciach, spotkaniach, posiedzeniach, konferencjach, zjazdach i innych imprezach organizowanych okazjonalnie lub na okoliczność świąt, rocznic i celowych przedsięwzięć reprezentacyjnych, również w imprezach towarzyszących, w tym także koszty wyjazdów zagranicznych związanych z reprezentowaniem firmy w tych imprezach (Podatek dochodowy od osób prawnych; pod red. J. Marciniuka; Warszawa 2008, Wydawnictwo C.H. Beck).

Zgodnie z podejściem funkcjonalnym przez reprezentację należy rozumieć działania polegające na kontaktach oficjalnych i handlowych związane z innymi podmiotami gospodarczymi, w szczególności z przyjmowaniem i utrzymywaniem delegacji lub kontrahentów, uczestnictwem w przyjęciach związanych z pobytem tych podmiotów (zob. B.Brzeziński, M.Kalinowski, Podatek dochodowy od osób prawnych. Komentarz; Warszawa 1997; powoływany w S.Babiarz, Podatek dochodowy od osób prawnych. Komentarz 2009, Wrocław 2009).
Również w orzecznictwie wskazywano na takie właśnie rozumienie pojęcia "reprezentacja" (wyroki: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z 15 kwietnia 2010 r. I SA/Ke 202/10; z 27 listopada 2009 r. III SA/Wa 925/09).

Zdaniem Sądu, niezasadne jest akcentowanie wystawności i okazałości jako elementów nadających określonemu wydatkowi cechy kosztu poniesionego na reprezentację. W wyroku z 5 maja 1998 r. SA/Sz 1412/97 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że "reprezentacja" nie musi odnosić się do okazałości, wystawności, a odnosi się do dobrego reprezentowania firmy, które może polegać na odpowiednim ubiorze pracowników, wystroju firmy, jej logo, sposobie podejmowania klientów.

Na gruncie przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych, "reprezentację" należy zatem postrzegać jako wszelkie działania związane z tworzeniem wizerunku przedsiębiorcy, utrzymywaniem dobrych relacji z kontrahentami, które wprawdzie nie są konieczne dla osiągania przychodu lub zabezpieczenia jego źródła, ale sprzyjają temu celowi, są z nim w sposób pośredni powiązane.

Przede wszystkim zaś jest to właśnie dążenie do stworzenia skierowanego na zewnątrz, pozytywnego wizerunku przedsiębiorcy, takiego jaki - wiedziony doświadczeniem i specyfiką działalności - chciałby wykreować na użytek kontrahentów (klientów). Wizerunek ten, postrzegany i określany jako pozytywny, wcale nie musi odzwierciedlać dostatku, okazałości, zamożności itp.

W niektórych sytuacjach wizerunkiem pozytywnym będzie taki, który wykaże cechy przedsiębiorcy takie, jak prostota, zapobiegliwość, oszczędność itp. Na taki wizerunek podmiotu również należy "zapracować" i ponieść stosowne do niego wydatki na reprezentację. Być może będą one miały inny charakter, niż wydatki zmierzające do wykazania zamożności, ekskluzywności i okazałości, ale wciąż będą to wydatki na reprezentację. Najkrócej rzecz ujmując wizerunek pozytywny to taki, jaki dany podmiot chciałby prezentować, jaki uznaje on za właściwy dla siebie. Dążenie do stworzenia tego wizerunku, nawet gdy w powszechnym odczuciu nie budzi on pozytywnych skojarzeń, ponoszenie w tym celu określonych wydatków, będzie oznaczało, że podatnik ponosi wydatki na reprezentację.

Przypisywanie reprezentacji cech takich, jak wystawność, okazałość, wytworność, ekskluzywność, wynika w gruncie rzeczy z faktu, iż te właśnie cechy powszechnie postrzegane są jako pozytywnie charakteryzujące wizerunek określonego podmiotu, kojarzące się z wysokim statusem i pozycją społeczną. Jednakże nie oznacza to, że budowanie wizerunku może odbywać się wyłącznie poprzez działania nadzwyczajne, wykraczające poza przyjęte standardy.

Podkreślić należy, że wskazywane przez skarżącą wystawność i okazałość są cechami reprezentacji, ale nie są to jedyne cechy kwalifikujące określony wydatek do kosztów reprezentacji. Oznacza to, że ich wystąpienie nie jest konieczne, aby tak właśnie konkretny wydatek zakwalifikować.

Zdaniem Sądu, wydatki na spotkania promocyjne w restauracjach, a dokładnie na spożywane tam posiłki i napoje, jako skierowane do kontrahentów (potencjalnych kontrahentów), stanowią koszty reprezentacji, o których mowa w art. 16 ust. 1 pkt 28 u.p.d.o.p. Służą bowiem stworzeniu odpowiedniego wizerunku gospodarza jako podmiotu gościnnego, dbającego o uczestników spotkania, stosującego się do przyjętych zwyczajów, szanującego te zwyczaje.

Innymi słowy, wydatki takie mają się przyczynić do pozytywnego względem spółki nastawienia kontrahentów i klientów. Rozszerzanie spotkań o posiłek spożywany w odpowiednim miejscu, profesjonalnie przyrządzony i podany, jest powszechnym zwyczajem, właśnie z tego względu, iż uznaje się go za pomocny w zbudowaniu tego pozytywnego nastawienia (wizerunku), ale powszechność zwyczaju nie odbiera mu cech reprezentacji.

Wydatki na usługi gastronomiczne, zakup żywności i napojów, w tym alkoholowych, nie są kosztami uzyskania przychodu z woli ustawodawcy, który zaliczył je do kosztów reprezentacji. Jednoznacznie wynika to z treści art. 16 ust. 1 pkt 28 ww. ustawy. Ustawodawca nie musiał inaczej formułować tego przepisu, aby wykluczyć wydatki na usługi gastronomiczne, żywność i napoje z kosztów uzyskania przychodów.

Rację ma skarżąca, że na mocy art. 16 ust. 1 pkt 28 ww. ustawy z kosztów uzyskania przychodów mogą być wyłączone tylko wydatki stanowiące wydatki na reprezentację. Rzecz jednak w tym, że wadliwie ograniczyła ona reprezentację do działań (w tym nabycia usług gastronomicznych), którym można przypisać okazałość i wystawność, wykraczających ponad standard.

Bez wątpienia realia współczesnej działalności gospodarczej, odbywającej się w warunkach rynkowych, wymagają od przedsiębiorców nawiązywania licznych kontaktów z innymi podmiotami gospodarczymi. Kontakty te często decydują o pozycji przedsiębiorcy, szansach rozwoju, czy też powodzeniu podejmowanych przedsięwzięć. Różnego rodzaju spotkania biznesowe, szkolenia i konferencje stały się codziennymi elementami działalności gospodarczej. Jednak nie oznacza to, że każdy wydatek wiążący się z takimi spotkaniami może być uznany za koszt uzyskania przychodów, również z tego względu, że tak zdecydował ustawodawca. Organizowanie spotkań promocyjnych w restauracji, także gdy poświęcone są reklamie produktu leczniczego, może mieć wpływ na ich nastawienie do gospodarza i taki jest cel wyboru miejsca spotkania i jego organizacji. Nie należy utożsamiać tego ze wskazanym w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. celem w postaci uzyskania przychodu lub zachowania albo zabezpieczenia jego źródła.

Zdaniem Sądu spotkania z klientami i kontrahentami odbywają się w restauracjach, ponieważ tam właśnie serwowane są posiłki, profesjonalnie i w odpowiednim do tego otoczeniu. Spotkania promocyjne w restauracjach, gdzie towarzyszy temu posiłek, dowodzą właśnie reprezentacyjnego celu takiego sposobu organizowania spotkań, tworzącego określony wizerunek spółki jako podmiotu dbałego o kontrahenta (potencjalnego kontrahenta).

Odnosząc się do argumentów przedstawionych w uzasadnieniu skargi, wskazujących na fakt, że spotkania promocyjne stanowią dopuszczalną przez Prawo farmaceutyczne formę reklamy i nie mają one wystawnego charakteru, bowiem na jego organizację przeznacza się nie więcej niż 100 zł na jednego uczestnika, Sąd stwierdził że:

Definicję i katalog czynności stanowiących reklamę produktu leczniczego zawiera art. 52 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2004 r. nr 53, poz. 533 ze zm.). Zgodnie z definicją zawartą w art. 52 ust. 1 reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego mającą na celu zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.

Przepis art. 52 ust. 2 tej ustawy wymienił jako reklamę produktu leczniczego m.in.: sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept i osób zaopatrujących w produkty lecznicze (pkt 5).

Do działalności reklamowej ustawa - Prawo farmaceutyczne przewiduje również szereg ograniczeń, które zostały zawarte w art. 53-64, spełnienie których decyduje o kwalifikacji wydatków do reklamy produktu leczniczego. Przepis art. 58 ust. 1 zabrania kierowania do osób uprawnionych do wystawiania recept oraz osób prowadzących obrót produktami leczniczymi reklamy produktu leczniczego polegającej m.in. na organizowaniu i finansowaniu spotkań promocyjnych produktów leczniczych, podczas których przejawy gościnności wykraczają poza główny cel tego spotkania.

W ocenie Sądu ustawodawca, posługując się nieostrymi pojęciami, pozostawił ich interpretację praktyce i właściwym organom. Należy też pamiętać o dobrowolnych kodeksach etycznych, przejętych przez większość firm farmaceutycznych, które zawierają dużo bardziej precyzyjne, a czasem także bardzo restrykcyjne, postanowienia.

Zdaniem Sądu z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem najistotniejsze jest, by przejawy gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych.

Przepis należy rozumieć tak, że ten sposób reklamy powinien dotyczyć aktywności bezpośrednio związanych z lekiem, nie zaś takich form, które mogłyby przynosić korzyść reklamową z perspektywy produktu (pozytywne asocjacje), które byłyby uzyskane środkami niezwiązanymi bezpośrednio z produktem.

Do takich z pewnością należy organizowanie spotkań promocyjnych w lokalach gastronomicznych i podejmowanie kontrahentów poczęstunkiem serwowanym przez ten lokal. Organizowany w takim lokalu poczęstunek wykracza poza główny cel spotkania, który dotyczy reklamy produktu leczniczego. Nie ma przy tym żadnego znaczenia jednostkowy koszt przypadający na uczestnika spotkania. Kwotowe ograniczenie dotyczy bowiem, zgodnie ust. 3 przepisu art. 58 Prawa farmaceutycznego, dawania lub przyjmowania przedmiotów związanych z praktyką medyczną lub farmaceutyczną, opatrzonych znakiem reklamującym daną firmę lub produkt leczniczy.

powrót Podatki dochodowe Spotkania z kontrahentami a koszty podatkowe

Szukaj:


Porady podatkowe

Reklama

Twoje podatki
- nasze rozwiązania!
_______________________________________________________

Reklama

_______________________________________________________