ekspertax

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
powrót ZUS i Prawo pracy Odszkodowanie z tytułu niższej emerytury. Można dochodzić tylko w ciągu 3 lat

środa, 17 sierpnia 2011 17:28

Odszkodowanie z tytułu niższej emerytury. Można dochodzić tylko w ciągu 3 lat

Opublikowane przez:  Zespół Ekspertax

Roszczenie o odszkodowanie z tytułu otrzymywania niższej emerytury wskutek wydania przez pracodawcę niewłaściwego świadectwa pracy oraz niewydania zaświadczenia o pracy górniczej przedawnia się na podstawie art. 291 §1 Kodeksu pracy. Tak uznał w uchwale z dnia 19 stycznia 2011 r. skład 7 sędziów Sądu Najwyższego (I PZP 5/10). Okres przedawnienia jest zatem dużo krótszy.

W uchwale tej powiększony skład Sądu Najwyższego rozstrzygnął, że roszczenie o odszkodowanie z tytułu otrzymywania niższej emerytury w związku z wydaniem przez pracodawcę niewłaściwego świadectwa pracy oraz niewydania zaświadczenia o pracy górniczej przedawnia się na podstawie przepisów kodeksu pracy, a nie na podstawie przepisów kodeksu cywilnego.

 

Pracodawca w zaświadczeniu dla celów emerytalnych nie podał, że pracownik wykonywał pracę górniczą. Na podstawie tego zaświadczenia ZUS przyznał emeryturę. Następnie po przeprowadzonej weryfikacji (kilka lat po wydaniu zaświadczenia), pracodawca zmienił zaświadczenie i potwierdził, że pracownik wykonywał pracę górniczą. Na tej podstawie ZUS przyznał emeryturę górniczą i dokonał wyrównania świadczenia za trzy miesiące.

Różnica między emeryturą górniczą a poprzednio pobieraną, za cały okres (ponad 9 lat) wyniosła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pracownik wystąpił więc o odszkodowanie.

Zarówno sąd rejonowy, jak i sąd okręgowy były zdania, że skoro roszczenie o odszkodowanie ma za podstawę normy prawa cywilnego, to i przedawnienie należy oceniać według tych samych reguł, to jest według kodeksu cywilnego.

Jednak w ocenie powiększonego składu Sądu Najwyższego takie stanowisko nie było trafne. Obowiązki pracodawcy w zakresie gromadzenia dokumentacji pracowniczej i wydawania świadectw pracy określa generalnie art. 97 Kodeks pracy.

Pracodawca posiada wiedzę o pracy w warunkach szczególnych lub szczególnym charakterze (to jest informacje o pracy górniczej czy na kolei). Do obowiązków pracodawcy należy wydanie takiego zaświadczenia. Obowiązek ten wynika ze stosunku pracy i ma charakter obligacyjny.

Wprawdzie z art. 125 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, wynika również obowiązek płatnika wydawania pracownikowi lub organowi rentowemu zaświadczeń niezbędnych do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości, to obowiązek ten nie jest opatrzony przez ustawodawcę żadną sankcją.

Natomiast pracownik dysponuje nie tylko roszczeniem o realizację obowiązku wydania zaświadczenia, ale także roszczeniem odszkodowawczym wskutek jego niewykonania. Analogicznego roszczenia odszkodowawczego nie można wyprowadzić ani z przepisów ustawy emerytalnej, ani z innych przepisów ubezpieczeń społecznych. Nie ma podstaw, aby sięgać do innych norm, na przykład prawa cywilnego, dla ustanowienia takiej odpowiedzialności.

Podstawy odpowiedzialności należy szukać w stosunku podstawowym, istniejącym między ubezpieczonym a płatnikiem. W tej konkretnej sprawie jest to stosunek pracy.

Po przeprowadzonej analizie dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego, literatury komentarzowej do kodeksu pracy i piśmiennictwa powiększony skład Sądu Najwyższego orzekł, że nie jest możliwe stosowanie przepisów kodeksu cywilnego o przedawnieniu (art. 117 Kodeksu cywilnego i następne z terminem 10-letnim) dla przedawnienia roszczeń z tytułu niewykonania zobowiązania ze stosunku pracy.

W relacji między pracownikiem a pracodawcą obowiązki te określa w zakresie zasadniczym art. 97 Kodeksu pracy, wskazując na treść świadectwa pracy. W szczególności, stosownie do §2 tego przepisu, w świadectwie należy podać informacje niezbędne do ustalenia uprawnień pracowniczych i uprawnień z ubezpieczenia społecznego. Szczegółowo informacje te określa wydane na podstawie art. 97 §4 Kodeksu pracy rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz sposobu i trybu jego wydawania i prostowania (Dz.U. nr 60, poz. 282 ze zm.).

Zgodnie z §1 ust. 1 tego aktu prawnego w świadectwie pracy, oprócz informacji określonych w art. 97 §2 Kodeksu pracy, zamieszcza się informacje dotyczące między innymi okresu wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (pkt 11), przez co należy oczywiście rozumieć także pracę górniczą, czy na kolei. Bez wątpienia wiedza o pracy w warunkach szczególnych lub szczególnym charakterze (tj. także informacje o pracy górniczej czy na kolei) stanowi tego rodzaju informacje. Trafne jest jednak także twierdzenie, że obowiązek wydania zaświadczenia o pracy górniczej jest obowiązkiem o bardziej zasadniczym charakterze.

Wynika tak z konieczności dbania o dobro pracownika, jak i ze zobowiązania do właściwego prowadzenia dokumentacji pracowniczej (art. 94 pkt 9a Kodeksu pracy). Tak też na sprawę podstaw odpowiedzialności zapatruje się w podobnej sytuacji Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 października 2004 r., II PK 36/04, uznając, że podstawę odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną pracownikowi wskutek odmowy poświadczenia zatrudnienia w warunkach szkodliwych lub w szczególnym charakterze, wynikającej z nienależytego wykonania obowiązku prowadzenia dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy i akt osobowych pracownika (art. 94 pkt 9a Kodeksu pracy), stanowi art. 471 Kodeksu cywilnego w związku z art. 300 Kodeksu pracy.

Można zatem przyjąć, że wydanie zaświadczenia o istnieniu szczególnych okoliczności pracy (tj. pracy w warunkach szczególnych lub szczególnym charakterze, pracy górniczej czy na kolei) stanowi nie tylko obowiązek wydania świadectwa pracy, lecz jest też pochodną pracodawczego obowiązku prowadzenia dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz akt osobowych (art. 94 pkt 9a Kodeksu pracy). Niezależnie jednak od tego, czy jest to tylko obowiązek związany z wydaniem świadectwa pracy, czy obowiązek szerszy, zawsze wynika on ze stosunku pracy, czyli ma charakter obligacyjny.

Z drugiej strony z art. 125 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS wynika obowiązek płatnika wydawania pracownikowi lub organowi rentowemu zaświadczeń niezbędnych do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości. Regulację tę uzupełnia i uszczegóławia art. 125a ust. 2 tej ustawy nakładając na płatnika obowiązek wystawienia dokumentów (zaświadczeń) w celu udowodnienia okresów pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, okresów pracy górniczej oraz okresów pracy na kolei.

Prezentacja regulacji prawa pracy oraz regulacji ubezpieczeniowej prowadzi do wniosku, że mamy tu do czynienia ze zbiegiem norm – zbiegiem roszczeń. Ani doktryna prawa pracy, ani doktryna prawa ubezpieczeń społecznych nie podjęły się jak dotąd analizy zagadnienia zbiegu norm, tak w obu tych gałęziach prawa jak i w relacjach międzygałęziowych. Twierdzenie o istnieniu zbiegu norm można jednak wyprowadzić posługując się ostrożną analogią z wypowiedzi nauki prawa cywilnego, odnoszących się do zbiegu norm w ramach tej gałęzi prawa (E. Łętowska: Zbieg norm w prawie cywilnym, Warszawa 2002).

W opisanych relacjach zachodzi tożsamość podmiotowa – pracownik i pracodawca to te same podmioty, które w relacji ubezpieczeniowej opisane są jako płatnik i ubezpieczony. Tożsamość zachodzi także między obowiązkami pracodawcy-płatnika, których wykonania może domagać się pracownik-ubezpieczony. Warto jednak zwrócić uwagę, że w niniejszym postępowaniu nie chodzi o realizację tak ustalonego obowiązku (gdzie można byłoby przyznać uprawnionemu możliwość wyboru podstawy jego żądania), ale o odpowiedzialność z tytułu jego niewykonania. Tu jednak o zbiegu mówić już nie można.

Normy, wynikające z art. 125 ust. 1 pkt 1 i art. 125a ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS nie zostały opatrzone przez ustawodawcę żadną sankcją. Stanowiązatem w granicach prawa ubezpieczeń społecznych swoiste leges imperfectae. Inaczej przedstawia się sprawa w relacji pracownik-pracodawca. Pracownik dysponuje w jej ramach nie tylko roszczeniem o realizację obowiązku wydania stosownego zaświadczenia, ale także roszczeniem odszkodowawczym wskutek jego niewykonania.

Analogicznego roszczenia odszkodowawczego nie sposób wywieść z regulacji ustawy emerytalnej ani innych norm prawa ubezpieczeń społecznych. Mając zaś na uwadze autonomiczny charakter tej gałęzi prawa nie istnieją podstawy do sięgania do innych norm (np. prawa cywilnego) dla ustanowienia takiej odpowiedzialności. Nie stanowi to próby obniżenia wartości regulacji ubezpieczeniowej a jedynie zmusza do poszukiwania podstaw odpowiedzialności w stosunku podstawowym istniejącym między ubezpieczonym a płatnikiem. Stosunkiem takim w niniejszej sprawie będzie stosunek pracy.

Dzięki temu ustaleniu można przejść do rozstrzygnięcia zasadniczego problemu, jaki wyłonił się w sprawie, tj. problemu relacji między podstawą prawną roszczenia odszkodowawczego a terminem jego przedawnienia. Skład pytający opowiada się za poglądem, że termin przedawnienia wyznaczony zostaje na podstawie art. 291 k.p., mimo iż za podstawę odpowiedzialności służy stosowany do stosunku pracy przepis art. 471 Kodeksu cywilnego.

Odmienne stanowisko przyjął Sąd Najwyższy we wcześniejszym wyroku z dnia 25 maja 2010 r., I PK 190/09, uznając, że termin przedawnienia wyznacza podstawa prawna roszczenia. Skoro znajduje ono źródło w przepisach Kodeksu cywilnego, to i wedle reguł tego Kodeksu (art. 118 Kodeksu cywilnego) żądanie naprawienia szkody winno się przedawniać.

Stanowisko takie (aczkolwiek Sąd Najwyższy w sprawie I PK 190/09 nie uzasadniał go w ten sposób) mogłoby znaleźć uzasadnienie ze względów systemowych. Normy prawa cywilnego o odpowiedzialności (w tym kontraktowej) stanowią pewien zamknięty zbiór, w ramach którego regulowane sanie tylko podstawy odpowiedzialności, ale także inne zagadnienia, takie między innymi jak roszczenia o świadczenia uboczne (np. odsetki), zasady ograniczania lub wyłączania odpowiedzialności, czy wreszcie zasady przedawnienia. Taki kształt normatywny stanowi wyraz przemyślanego założenia ustawodawcy. Może się zatem wydawać, że rozbijanie tego zamysłu przez korzystanie jedynie z niektórych regulacji Kodeksu cywilnego stanowi działanie nieuprawnione.

Takie stanowisko mogłoby znaleźć uzasadnienie także przy uwzględnieniu zasad stosowania przepisów Kodeksu cywilnego do stosunków pracy. Zgodnie z art. 300 Kodeksu pracy może to nastąpić jedynie w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy.oraz odpowiednio, jeśli nie jest to sprzeczne z zasadami prawa pracy. Kluczowa pozostaje ocena, w jakim zakresie sprawa odpowiedzialności pracodawcy za wady w procesie gromadzenia dokumentacji pracowniczej, prowadzące do niewydania odpowiedniego zaświadczenia na potrzeby uprawnień emerytalnych, została uregulowana przepisami prawa pracy. Chodzi tu o nadanie właściwego znaczenia pojęciu „sprawy”, które może być rozumiane nie tylko (językowo) jako problem do rozstrzygnięcia, ale także jako instytucja prawna. Powstaje pytanie, czy jako instytucję należy rozumieć całą odpowiedzialność kontraktową, czy też można i należy oddzielnie traktować instytucję przedawnienia.

Pojęciu „sprawy” poświęca się w piśmiennictwie z zakresu art. 300 k.p. stosunkowo najmniej miejsca. Jego szeroką analizę przeprowadził ostatnio K. Ślebzak (Uzupełniająca odpowiedzialność pracodawcy z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, PiZS 2009 nr 11, s. 5) odrzucając pogląd, iż chodzi tu o sprawę w znaczeniu procesowym i przyjmując, że pojęciu temu nadać wypada słownikowe znaczenie „zespołu okoliczności będących przedmiotem zainteresowania” w sytuacji, w której jeden podmiot formułuje wobec drugiego określone żądania.

Wydaje się to odpowiadać wyrażonemu przez J. Skoczyńskiego (w: M. Gersdorf, K. Rączka, J. Skoczyński: Kodeks pracy. Komentarz, pod red. Z. Salwy, Warszawa 2004, s. 885) poglądowi, iż „stan sprawy nieuregulowanej w prawie pracy występuje wówczas, gdy określona sytuacja faktyczna doniosła prawnie lub pewien wycinek takiej sytuacji nie znajduje rozstrzygnięcia w normach prawa pracy”. Chodzi zatem o ocenę nie tyle konkretnego stanu faktycznego ile także stanu prawnego. W ten sposób patrzy na sprawę W. Masewicz (w: Kodeks pracy. Komentarz, pod red. J. Jończyka, Warszawa 1977, s. 835) wskazując, że warunek nieuregulowania „można uznać za spełniony, gdy w całym systemie prawa pracy brak jest w ogóle określonej instytucji prawnej, bądź nie ma przepisów dotyczących określonej sprawy”.

Niemal identycznie odnosi się do sprawy K. Roszewska (w: Stosowanie przepisów kodeksu cywilnego do stosunku pracy, Warszawa 2004, maszynopis rozprawy doktorskiej w posiadaniu Biblioteki WPiA UW) argumentując, iż „przepisy Kodeksu cywilnego mają posiłkowe zastosowanie wtedy, gdy w prawie pracy nie ma ani przepisu, który by normował dane zagadnienie wprost, w ramach instytucji prawnej, w skład której to zagadnienie wchodzi, ani przepisu, który odnosiłby się do podobnego stanu faktycznego” (s. 88, podobnie s. 100).

W świetle powyższych uwag należałoby przyjąć, że o sprawie nieuregulowanej przepisami prawa pracy możemy mówić jedynie w zakresie podstawy odpowiedzialności i stosować w związku z tym art. 471 Kodeksu cywilnego. Natomiast z uwagi na istnienie unormowań art. 291 i nast. Kodeksu pracy w zakresie przedawnienia, kwestie te są uregulowane w prawie pracy i nie ma podstaw do sięgania do art. 117 i nast. Kodeksu cywilnego.

Warto zauważyć, że w piśmiennictwie poświęconym przedawnieniu roszczeń w prawie pracy jedynie wyjątkowo dopuszczane jest stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o przedawnieniu. D. Duda (Przedawnienie roszczeń w prawie pracy, Warszawa 2007, s. 51-91) analizując roszczenia ze stosunku pracy jako przedmiot przedawnienia dopuszcza zastosowanie art. 117 k.c. jedynie do roszczeń niemajątkowych o ochronę dóbr osobistych wskazując, że nie podlegająone przedawnieniu. Autor ten nie rozważał kwestii roszczeń o odszkodowanie związane z wadliwym prowadzeniem dokumentacji pracowniczej.

Z kolei A. Surynt-Skorupa (Przedawnienie roszczeń w prawie stosunku pracy, Warszawa 2009, maszynopis rozprawy doktorskiej w bibliotece INP PAN, str. 65-68) staje na stanowisku o konieczności stosowania regulacji art. 291 i nast. Kodeksu pracy do wszystkich roszczeń ze stosunku pracy oraz z nim związanych z uwagi na specyfikę prawa pracy. Z poglądów tej autorki (stanowczo podkreśla ona pomocniczy charakter stosowania przepisów Kodeksu cywilnego do stosunku pracy) można wywieść wniosek, że okresy przedawnienia stanowią sprawę unormowaną przepisami prawa pracy.

Tytułem uzupełnienia można dodać, że w literaturze komentarzowej do Kodeksu pracy, o ile często sporo miejsca poświęca się omówieniu przykładów przepisów Kodeksu cywilnego stosowanych do stosunku pracy, o tyle nie spotyka się stwierdzenia, że należałoby stosować w niektórych przypadkach przepisy o przedawnieniu (art. 117 i nast. Kodeksu cywilnego). Argument taki (o charakterze a contrario) sam z siebie pozostaje słaby, natomiast może z pewnością uzupełnić powyżej zaprezentowany wywód, z którego wynika, że nie ma miejsca na stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o przedawnieniu do stosunku pracy.

Aprobowane jest natomiast w piśmiennictwie stosowanie art. 4421 Kodeksu cywilnego (uprzednio 442 Kodeksu cywilnego) w zakresie przedawnienia roszczeń wywodzonych z podstaw deliktowych. Stanowi to odzwierciedlenie judykatury Sądu Najwyższego (szeroko przywołuje ją Sąd Najwyższy w wyroku w sprawie I PK 190/09), która dotyczy – co trzeba stanowczo podkreślić – roszczeń o podstawach deliktowych.

Nie można się zatem powoływać na ten dorobek judykatury w zakresie roszczeń kontraktowych, z jakimi mamy do czynienia w niniejszym postępowaniu. Uzupełniająco można stwierdzić (podnosi to trafnie skład pytający), że stosowanie art. 4421 Kodeksu cywilnego w zakresie roszczeń deliktowych co do zasady, z uwagi na główny – 3-letni – termin przedawnienia pozostaje komplementarne względem regulacji Kodeksu pracy o przedawnieniu. Nie ma zatem tym bardziej podstaw do stosowania przepisów Kodeksu cywilnego (art. 117  i nast. Kodeksu cywilnego z terminem 10-letnim) do przedawnienia roszczeń z tytułu niewykonania zobowiązania ze stosunku pracy.

Mając na uwadze wszystkie te okoliczności, Sąd Najwyższy podjął wyżej sformułowaną uchwałę.

Zdanie odrębne zgłosił jeden z sędziów SN. Według niego roszczenie ubezpieczonego o odszkodowanie dochodzone od pracodawcy (płatnika składek), mające zrekompensować szkodę w postaci zaniżonej emerytury (na skutek wydania wadliwego świadectwa pracy), ma oparcie w art. 471 Kodeksu cywilnego w związku z art. 125 ustawy o emeryturach i rentach z FUS (a nie w związku art. 300 Kodeksu pracy) i w związku z tym podlega 10-letniemu okresowi przedawnienia, na podstawie art. 118 Kodeksu cywilnego.

powrót ZUS i Prawo pracy Odszkodowanie z tytułu niższej emerytury. Można dochodzić tylko w ciągu 3 lat

Szukaj:


Porady podatkowe

Reklama

Twoje podatki
- nasze rozwiązania!
_______________________________________________________

Reklama

_______________________________________________________